M.Vasavda: „W Indiach już od pół roku nie odbyły się żadne zawody”

M.Vasavda: „W Indiach już od pół roku nie odbyły się żadne zawody”

W Polsce rozgrywki ligowe wróciły jeszcze w maju, na trybunach mogą już zasiadać kibice, podobnie jest w Europie. W Indiach nadal trwa sportowy lockdown. Już pół roku. I nie widać powrotu do normalności.

Epicentrum światowej pandemii koronawirusa jest obecnie w Indiach – wirusolodzy nie mają wątpliwości. W drugim najludniejszym kraju świata są notowane dzienne rekordy wykrytych zakażeń. Można szacować, że za kilka tygodni Indie wyprzedzą USA i zajmą niechlubne pierwsze miejsce na liście krajów o największej liczbie zakażonych. Obecnie licznik przekroczył już 5 mln przypadków, w Stanach Zjednoczonych to ponad 6,6 mln. 

– O ile na początku epidemii, powiedzmy do czerwca, większość przypadków zakażeń pochodziła z obszarów miejskich, to obecnie nagły skok notujemy w mniejszych miastach i na wsiach – powiedział Mihir Vasavda, dziennikarz sportowy „The Indian Express”. – Wydaje się, że nie jesteśmy na razie w stanie opanować tej tendencji.

Tak wygląda wykres dziennych przypadków zakażeń w Indiach. Jak widać, w tym kraju od pół roku mamy do czynienia z pierwszą falą. Nie ma ani spadku, ani nawet wypłaszczenia.

Od ponad pół roku (od 14 marca) w Indiach nie odbyły się zawody sportowe . Po raz ostatni na stadion wybiegli piłkarze podczas finału Indian Super League.

Matheo

Korespondent

Dodaj komentarz