Rafał Mundry pokazał wykres z danymi zebranymi z GUS. Według niego w listopadzie 2020 roku zmarło w Polsce aż 64 tysiące osób. To dwukrotnie więcej niż analogicznym okresie ubiegłego roku. Od przynajmniej 20 lat liczba zgonów w listopadzie nie przekroczyła 34 tysięcy. Jedenasty miesiąc 2020 roku jest także najtragiczniejszym miesiącem pod względem śmiertelności od zakończenia II wojny światowej.
Statystyki to ponure świadectwo pandemii koronawirusa, który był nie tylko bezpośrednią przyczyną zgonów, lecz także przyczynił się pośrednio do śmierci pacjentów.
Spojrzawszy na wykresy obrazujące liczbę śmiertelnych przypadków COVID-19 w Polsce, można dostrzec, że wyraźna tendencja wzrostowa rozpoczęła się jeszcze w październiku. Pierwszego dnia tego miesiąca odnotowano 30 zgonów, których przyczyną było zakażenie koronawirusem. Z kolei w trzech ostatnich dniach października zmarły z tego powodu 782 osoby.
Największe wzrosty w tych tragicznych statystykach przyniósł jednak listopad, w którym dzienna liczba zgonów w powodu zachorowania na COVID-19 wielokrotnie przekroczyła granicę 500 przypadków. Najtragiczniejszym dniem był 25 listopada, kiedy padł dotychczasowy rekord w liczbie śmierci wywołanych koronawirusem. Tego dnia w statystykach epidemicznych odnotowano aż 674 zgony.
Przemek
Współpracownik